- Dziewczynka czy chłopiec? – mężczyzna emanuje złością.
- Chłopiec – odpowiada kobieta – Dziewczynka ma już trzy
lata. Razem z Gilbertem nazwaliśmy ją…
- Przestań! – przerywa jej – Nie chcę znać jej imienia.
Wiesz, że naraziłaś dzieci na ogromne niebezpieczeństwo? – mężczyzna dotyka
naszyjnika na swojej szyi. Delikatnie przesuwa opuszkiem palca po wyrytej
klepsydrze.
- Wiem. Ale ochronię je. Ty je ochronisz… Prawda? Powiedz
mi, że je ochronisz. – kobieta opiera ręce na drewnianym stole. Na jej ręce
pulsuje żyła.
Towarzysz cmoka z niezadowoleniem.
- Ochronię – mamrocze.
- Obiecaj – unosi głos kobieta.
Mężczyzna podnosi głowę i upija łyk wody.
- Obiecaj. – powtarza.
- Obiecuję.
- Dziewczynka nazywa się… – zaczyna jeszcze raz pospiesznie
kobieta.
- Przestań! – wrzeszczy mężczyzna – mówiłem, nie chcę znać
ich imion. Już i tak mam przechlapane. Nie chcę. Rozumiesz? Nie mogę.
- Posłuchaj mnie, do cholery – wymusza ciemnowłosa – O
niczym nie wiedzą, chłopiec jeszcze nie ma blizny.
- Dziewczynka zaczęła już je rysować? – mężczyzna przeczesuje
palcami jasne włosy.
- Tak. Pyta mnie o różne rzeczy i już śnią jej się Kruki.
Niedługo muszę ją zabrać do Filemona. Musi zapomnieć. Gilbert nie jest tym
zachwycony, ale rozumie powagę sytuacji. Chyba zdajesz sobie sprawę…
- Tak, wiem – mężczyzna wywraca oczami.
Kobieta siada na krześle i opiera głowę na rękach. Przyjaciel
spuszcza z tonu i przysiada się do niej.
- Ona jest… inna. Naprawdę. Z nią będzie inaczej. Poza tym
myślę, że mogą być T Y M I dziećmi – mówi zmęczonym głosem kobieta.
On spogląda na nią z powagą.
- T Y M I?
- Tak. Dlatego masz je chronić. Za wszelką cenę. I postaraj
się nie zbliżać do dziewczynki.
Jasnowłosy wzdycha.
- Znam już datę – odzywa się nagle kobieta.
Jej towarzysz milczy.
- Dwudziestego pierwszego marca.
Mężczyzna głośno przełyka ślinę. Wstaje, a na odchodnym
szepcze:
- Żegnaj, Alison.
---------
Hi.
Blog założony pochopnie. Ponieważ zaczęłam pisać kolejne opowiadanie (pierwsze: http://co-jesli-swiata-nie-bedzie.bloblo.pl/ jeszcze nie skończone) w Wordzie, pomyślałam, że mogłabym zacząć je już publikować.
Rozdziały będą pojawiać się do jakieś pół miesiąca, ponieważ jak wiecie - mam na głowie jeszcze jedno opowiadanie, które muszę zakończyć + obowiązki szkolne i domowe. Postaram się, aby rozdziały były długie, tak aby zaspokoić waszą potrzebę.
Mam cichą nadzieję, że ktoś będzie to czytać.
Pozdrawiam,
Primrose.
Ja będę czytać <3 na pewno nie wiesz kim jestem Prim :D
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam fragment, który wstawiłaś na Facebook'a i spodobał mi się. Prolog emanuje tajemniczością i wręcz zachęca do dalszego czytania. Z pewnością, będę tu częstym gościem. :)
OdpowiedzUsuńJeśli miałabyś ochotę to zapraszam do nas: alessiablackk.blogspot.com.
Pozdrawiam! :)
Evii
Ten niedługi wstęp emanuje na kilometry wielką tajemnicą. Będę ZMUSZONA zajrzeć tu jeszcze raz, żeby odkryć, to co skrywa nowe opowiadanie z ciekawym tytułem.
OdpowiedzUsuń~ dopingująca Melissa xoxo
Pisz dalej proszę <3 to jest takie tajemnicze że muszę tu wejść drugi raz :D
OdpowiedzUsuńWow! Nie ma co, będę do Cb zaglądać. ;) Prolog taki tajemniczy... <3 Ale jestem ciekawa co dalej!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Eveline.
<3 AW! DAWAJ MI DALEJ *.* niewiedza mnie przytłacza, ja chcę dalej! ;-;
OdpowiedzUsuń~Pogrążona w melancholii Alex
MEEEGA! *o* Bedę czytać <3
OdpowiedzUsuńSuuuper!!! Na pewno tu jeszcze zajrzę.Zaciekawiłaś mnie tym prologiem. Mam nadzieję,że następny rozdział pojawi się już niedługo !!! :D
OdpowiedzUsuńAsikeo^^
PS. Mam nadzięję,że zajrzysz do mnie na bloga. Liczę na twoją opinię:http://asikeo.blogspot.com/ ;)